10.07.2020 Czy kolekcja ma płeć? Historia kolekcji Donaty Pizzi

Giovanna Borgese “Le ragazze di Prima Linea”

Czy świat kolekcji to świat mężczyzn? Statystyki są dość bezwzględne, choć nie dziwią aż tak bardzo, jeśli znamy dysproporcje w zarobkach między mężczyznami a kobietami – kolekcjonowanie sztuki to drogie hobby. Kolekcje bywają też oparte o darowizny i zbiory z pchlich targów (pokażemy je na wystawach Autoportret XX wieku Przeszłość należy do Ciebie!). W takich przypadkach nie liczy się już grubość portfela, a jednak podczas pracy nad tegorocznym programem znów częściej trafialiśmy na zbiory mężczyzn a nie kobiet. Czy zatem któraś płeć ma większą słabość do zbierania przedmiotów?

Reprezentacja płci w świecie kolekcji to temat na wiele badań. Ze względu na trudną sytuację w roku 2020 nie uda nam się pokazać wystawy, która miała komentować ten wątek. Pokażemy prace czterech mężczyzn. Praca kobiet towarzyszy Fotofestiwalowi, także programowo, na wielu innych polach (m.in. Talenty Futures 2020 czy Program Otwarty). To ich głos także komentuje temat tegorocznej edycji. Niedawno opublikowaliśmy artykuł Kory Kowalskiej o jej wyjątkowych zbiorach ze… śmietnika. Dziś mamy przyjemność pokazać perspektywę Donaty Pizzi, kolekcjonerki, która swoją misję poświęciła na reprezentację włoskiej fotografii tworzonej przez kobiety. Zapraszamy do lektury i już niedługo zaprezentujemy kolejne materiały – tym razem radiowe!

Donata Pizzi. Skąd pomysł na kolekcję prac kobiet-fotografek?

W 2014 roku postanowiłam uczynić coś dla włoskiej fotografii. Przez wiele lat pracowałam jako fotografka-freelanacerka. Przedtem byłam archiwistką w tygodniku L’Espresso i redaktorką graficzną (Giunti Editore). Kierowałam także rzymskim biurem amerykańskiego banku zdjęć (The Image Bank, późniejsze Getty Images). Przez wiele, wiele lat żyłam fotografią: tworząc ją, kupując, sprzedając. Zauważyłam, a właściwie poczułam na własnej skórze, jak niewiele uwagi, badań i wystaw poświęca się włoskiej fotografii we Włoszech.
W moim umyśle zaczął kiełkować pomysł stworzenia kolekcji prac włoskich fotografów. Zaczęłam kreślić w myślach linię, która łączyłaby ze sobą zdjęcia, które uważam za naprawdę ważne, i odkryłam istotną rzecz – autorkami ich wszystkich były kobiety.

Ottonella Mocellin, “La fine delle illusioni”, 2002

Kiedy w latach siedemdziesiątych studiowałam w Mediolanie, ogromne wrażenie wywarła na mnie wystawa Lei Vergine zatytułowana „L’altra metà dell’avanguardia” (z wł. „Druga połowa awangardy”), w ramach której krytyczka sztuki zebrała szereg zapomnianych i niedocenionych artystek XX wieku i przywróciła je życiu, poznaniu i zrozumieniu odbiorców.

Pomyślałam, że mogłabym podjąć podobną inicjatywę w stosunku do fotografek. Wedle tak naszkicowanego planu zaczęłam uruchamiać swój projekt, zwracając się po kolei do artystek, które już znałam, wyjaśniając im mój zamysł i poznając ich reakcje. Miałam już co prawda w głowie konkretne kadry czy serie, jakie mnie interesowały, jednak wymiana myśli z fotografkami zawsze okazywała się nieoceniona. Cenię sobie osobisty kontakt, do tego dzięki owym wciągającym rozmowom bardzo często odkrywałam kolejne, nieznane mi dotąd artystki – niemal zawsze spotykałam się z siostrzaną solidarnością. Napawało mnie to wielką otuchą, szczególnie, że w pamięci miałam ostrzeżenie pewnego kierownika galerii (mężczyzny), że niektóre fotografki mogą odmówić wystawienia swoich prac na wystawie samych kobiet.

Zależało mi na tym, żeby nie tworzyć w ramach tego projektu getta. Chciałam, aby ta kolekcja oddziaływała na odbiorców przede wszystkim jakością ukazanych prac. To, że zostały one stworzone przez kobiety, artystki, fotografki, Włoszki, było w ostatecznym rozrachunku mniej istotne.

Francesca Rivetti, “3305 Tin n°2 (Contact B/W Print, Pink Plastic Cup)”

Określiwszy kwestie związane z płcią, zajęłam się poszukiwaniem ram czasowych, które odpowiadałyby mojemu zamysłowi – chciałam pokazać transformację, jakiej uległa fotografia na przestrzeni pięćdziesięciu lat. Pierwszymi fotografiami w mojej kolekcji były zdjęcia wykonane przez Lisettę Carmi w 1965 roku. Postanowiłam więc, że od tej daty rozpocznę, a mój projekt obejmie prace powstałe do roku 2015 – opiszę zmiany, które na przestrzeni owego półwiecza zaszły w fotografii, lecz również w historii Włoch i w roli kobiet w naszym społeczeństwie. Teraz potrzebowałam tylko miejsca, jednej z czołowych instytucji publicznych, dzięki której prace te miałyby szansę zostać zaprezentowane na najwyższym poziomie. Jestem przekonana, że fotografię należy chronić i organizować jej wystawy z zachowaniem ścisłego, naukowego reżimu, aż uda nam się osiągnąć cel i ta gałąź sztuki nie będzie już ukazywana obok, ale łącznie z resztą dorobku sztuki współczesnej.

Zebrałam kolekcję prac, która – w podziale na pięć kolejnych dekad – obejmuje szereg fotografii, od tradycyjnych, czarno-białych, reportażowych kadrów z lat sześćdziesiątych, aż do współczesnych odbitek 3D. Każdą z tych fotografii uważam za niezastąpioną część tej całości. Ogromnie jednak zależy mi na tym, żeby kuratorzy mieli pełną wolność w zakresie wyboru prac na wystawy. Przykładem niech będzie tu pierwsza wystawa mojej kolekcji w ramach Triennale di Milano, gdzie Raffaella Perna podzieliła oś chronologiczną na cztery odcinki, do których odtąd się odwołujemy. Te cztery części określają wciąż powracające zagadnienia i obszary poszukiwań fotografek, opisują czasy i polityczne oraz społeczne konteksty, w których prezentowane prace powstawały.

Wewnątrz opowieści, 1965-1975
Co sądzisz na temat feminizmu? 1975-1985
Tożsamość i relacja, 1985-1995
Spoglądając dalej, 1995 do dziś

Giovanna Borgese “Le ragazze di Prima Linea” from the series “Un paese in tribunale, Italia 1980-1983”,

Wewnątrz opowieści

Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte to czas zmian w włoskiej fotografii prasowej – fotoreporterzy zaczęli być uznawani za dziennikarzy, przede wszystkim jednak ich praca nabrała cech niespotykanego dotąd radykalizmu i zaangażowania społecznego. Włoscy fotografowie i fotografki z rosnącą uwagą i zaangażowaniem godnym aktywistów dokumentowali konflikty i niepokoje wstrząsające krajem: „strategię napięcia”, terroryzm, ruchy robotnicze i studenckie, deklaracje feministyczne, warunki w szpitalach psychiatrycznych, marginalizację imigrantów, postępującą industrializację i dramatyczną transformację życia miejskiego, waśnie między klanami i przestępstwa mafii oraz wszelkie problemy społeczne, które zwykle zajmowały poślednie miejsce w krajowej prasie. Udział kobiet w tym swoistym dochodzeniu, dzięki któremu obnażono tak dużo, był kluczowy: wiele ważnych fotoreportaży i książek, mających głęboki i długotrwały wpływ na włoską kulturę, było właśnie dziełem aktywizmu kobiet- fotografek, takich jak Paola Agosti, Letizia Battaglia, Giovanna Borgese, Lisetta Carmi, Carla Cerati, Augusta Conchiglia, Gabriella Mercadini i Lina Pallotta. Podjęły się one niezwykle odpowiedzialnego zadania, polegającego na świadczeniu o trudnych i niewygodnych sprawach, zapomnianych przez ogół społeczeństwa. Zrobiły to w przekonaniu, że fotografia jest nieocenionym narzędziem wprowadzania zmian w stosunkach sił i władzy, a także przywracania godności ludziom pozbawionym praw i zepchniętym na margines.

Wraz z przejściem z kliszy na zapis cyfrowy, fotografia nie straciła nic ze swojej roli dokumentacyjnej. Wiele młodych fotografek, takich jak Simona Ghizzoni, Francesca Volpi, Elena Givone i Michela Palermo, uważa że fotografia to najlepszy sposób opowiadania skrywanych i trudnych historii. Zamiast amatorskich, ulotnej jakości większości zdjęć publikowanych w Internecie i będących częścią współczesnego przemysłu informacyjnego, fotografki te preferują długie sesje zdjęciowe, niejednokrotnie nawet z użyciem aparatów wielkoformatowych. Unikając pogoni za sensacją, wolą nawiązać pełną empatii relację z przedstawianymi osobami, dbając o to, aby fotografia nie przerodziła się w akt przemocy i wyzysku.

Co myślisz na temat feminizmu?

Ważna rola, jaką odegrała fotografia w obnażaniu powszechnego seksizmu, przejawiającego się w przedstawianiu kobiety jako biernego obiektu męskiego spojrzenia, sprawiła, że stała się ona czymś w rodzaju pola walki, na którym włoskie feministki postanowiły toczyć swoją batalię. Dzięki swojej niepowtarzalnej wierności w odwzorowaniu rzeczywistości, fotografia okazała się być niezwykłą sojuszniczką nie tylko w dokumentowaniu walki o prawa obywatelskie i uznanie społeczne dla feminizmu, ale także – a może przede wszystkim – w tworzeniu alternatywnych modeli przedstawiania kobiet, takich, które wziąwszy pod uwagę odwieczną ich marginalizację, nie akceptują jej i nie uważają za naturalną kolej rzeczy. Tym, co spaja prace fotografek i artystek zaprezentowanych w tej kolekcji, jest ich prawdziwe zaangażowanie polityczne i użycie fotografii jako sposobu przedstawienia rzeczywistości przez pryzmat płci.

Marinella Senatore, “The new feminism”, 2016

Dla prezentowanych tu artystek fotografia jest sposobem budowania relacji, wymiany idei i nowych strategii wyrażania kobiecości. W ich rękach fotografia służy do dekonstruowania stereotypów związanych z płcią, obecnych w języku i w mediach, do eksploracji powiązań między kobiecą tożsamością a ciałem, jak i do żądania uznania dla wartości przeżywanych doświadczeń, rodzącego się ze świadomości, że „osobiste staje się politycznym”.

Fotografki przedstawione w tej części: Liliana Barchiesi, Bianca Menna/Tomaso Binga, Paola Mattioli, Marcella Campagnano, Verita Monselles, Libera Mazzoleni, Nicole Gravier, feministyczna Gruppo del Mercoledì.

Tożsamość i relacja

Uwaga zwrócona ku problemom ciała i tożsamości, która charakteryzowała sztukę i fotografię lat siedemdziesiątych, powróciła w innej formie w pracach nowego pokolenia artystek i fotografek, tworzących we Włoszech w latach dziewięćdziesiątych. W tamtej i kolejnej dekadzie byliśmy świadkami powszechnego renesansu tych technik fotograficznych, które w centrum stawiały ideę „zacznij od siebie”, historie rodzinne, powszednie życie, emocje i osobiste wspomnienia rozumiane jako kluczowe momenty nawiązywania relacji z drugim człowiekiem i stawania się częścią wspólnej historii. Ujrzeliśmy pewną zmianę koncepcji, przeniesienie uwagi z formalnych i estetycznych aspektów obrazu na oddźwięk psychiczny i emocjonalny, jaki fotografia wywołuje. Artyści przedstawiają tu historie niepozorne, intymne, osobiste, często nasycone elementami autobiograficznymi. Fotografia, ze swoją wyjątkową zdolnością wskrzeszania przeszłości i przywoływania wyblakłych już emocji, jest szczególnie uprzywilejowanym narzędziem przedstawiania przeżytych doświadczeń i ukazywania złożonej natury wspomnień. Fotografki, których prace zaprezentowane są w tej części: Moira Ricci, Alessandra Spranzi, Paola De Pietri, Bruna Esposito, Martina Bacigalupo, Brigitte Niedermair, Anna Di Prospero, Erminia De Luca, Sofia Uslenghi.

Francesca Catastini, “Medusa” from the series “The Modern Spirit is Vivisective”

Seeing Beyond – Patrząc dalej

Zacieranie się granic między sztuką i fotografią, które rozpoczęło się w latach siedemdziesiątych z nadejściem trendów takich jak pop-art czy sztuka konceptualna, dopełniło się w latach dziewięćdziesiątych i w pierwszej dekadzie nowego tysiąclecia, kiedy to rozróżnienie między tymi dwiema dziedzinami stało się zupełnie płynne, a dyskusja nad rzekomą walką
fotografii i sztuki stała się już anachronizmem. Na to zjawisko złożyło się wiele czynników – postępująca akceptacja obecności fotografii w instytucjach i muzeach, rosnące krytyczne i teoretyczne zainteresowanie kondycją sztuki, formowanie się widnokręgu wspólnych interesów i strategii, w ramach których kluczowe znaczenie ma wykorzystanie teoretycznych, technicznych, treściowych i – przede wszystkim – wizualnych aspektów właściwych fotografii. Fotografki, których prace zaprezentowane są w tej części: Marina Ballo Charmet, Monica Carocci, Gea Casolaro, Margherita Chiarva, Daniela Comani, Paola Di Bello, Martina Della Valle, Raffaela Mariniello, Beatrice Pediconi, Agnese Purgatorio, Luisa Rabbia, Sara Rossi, Rä Di Martino, Silvia Camporesi, Mariella Bettineschi.

Doświadczenie związane z tworzeniem tej kolekcji było dla mnie źródłem ogromnej satysfakcji, przede wszystkim dlatego, że trafiłam na właściwy moment. Trudno uwierzyć, ale nikt przede mną nie wpadł na ten pomysł, na aukcjach nikt nie walczył ze mną o te prace. Same fotografki podchodziły z początku sceptycznie, ale oczywiście szybko się do projektu przekonały. Nieocenioną pomocą okazały się kuratorki i krytyczki nowego pokolenia, ten decydujący kobiecy czynnik, bez którego – widzę to z perspektywy czasu – na stworzenie podobnej wystawy trzeba byłoby czekać jeszcze długo. Trafiłam na coś, co nazwałabym decydującą chwilą, kiedy wszystko układa się w nową całość, uwalniają się nowe energie i otwierają nowe perspektywy.

Zbieranie kolekcji fotografii wykonanych przez kobiety uświadomiło mi istnienie wielu pytań, które wciąż czekają na odpowiedź, ale jednocześnie jestem przekonana, że wystawy, na których prezentowany jest ten zbiór, wielu osobom dały poczucie mocy – nie tylko kobietom, nie tylko artystkom.

Alessandra Spranzi “Cose che accadono #12”

Siła oddziaływania tej kolekcji jest potężna, cały projekt został przyjęty zaskakująco ciepło, co jest dla mnie nagrodą za lata poświęcone na zgłębianie tego tematu. Pomimo tego, oczywiście, wciąż spotykamy się z oporem i negacją – i dlatego tak ważne jest, abyśmy nie schodziły ze sceny i mogły prezentować swoje najlepsze prace w najbardziej prestiżowych miejscach. Jako kobieta-fotografka uważam i wytrwałość za niezbędne zawodowe przymioty – w przyszłym roku czeka mnie wystawa organizowana przez kuratora-mężczyznę. Czy to oznacza, że wreszcie będzie normalnie? Trzeba mieć nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze.

 

Donata Pizzi – studiowała politologię w Mediolanie (Milano Università degli Studi), a następnie kontynuowała naukę w Wielkiej Brytanii, w John Cass School of Arts w Londynie i West Surrey College of Art and Design. Począwszy od 1980 roku, pracowała z fotografią i fotografami jako archiwistka i redaktorka graficzna dla różnych czasopism i wydawców; kierowała rzymskim oddziałem The Image Bank, znanego później jako Getty Images. Później poświęciła się karierze fotografki-freelancerki, współpracującej z magazynami międzynardowymi oraz dużymi włoskimi firmami, przy tworzeniu książek i wystaw. Od 2014 roku stale rozwija niezwykłą kolekcję prac włoskich kobiet-fotografek. Collezione Donata Pizzi była wystawiana podczas Milano Triennale w 2016/17, w Palazzo delle Esposizioni w Rzymie w 2018 roku, w Museo di Santa Giulia w Brescii w 2019 roku i w ramach Fotografie Forum Frankfurt w roku 2020.

Newsletter

Zapisz się do newslettera Fotofestiwalu

Na Fotofestiwal zaprasza Miasto Łódź, Fundacja Edukacji Wizualnej i Łódzkie Centrum Wydarzeń

Organizator

Współorganizatorzy

Centra Festiwalowe

Partner Technologiczny

Główni partnerzy festiwalu

Partner Tłumaczeniowy

Partner Hotelowy

Partnerzy

Wystawy Towarzyszące

Fotofestiwal 2019 Fotofestiwal 2018 Fotofestiwal 2017