Alexander Honory

"The Lost Pictures/Zgubione obrazy" (1998)

Alexander Honory należy do tej kategorii artystów posługujących się fotografią, którzy w swej pracy opierają na jej najbardziej podstawowej właściwości, na zdolności do przywołania obecności ludzi. Dotyczy to zarówno jego działań wobec znalezionych, cudzych fotografii rodzinnych prowadzonych w ramach kolekcji "Privates Institut für Neuzeitliche Familienfotografie/Private Institute of Contemporary Family Photography/Prywatnego Instytutu Współczesnej Fotografii Rodzinnej", jak i wielkiego projektu realizowanego od 1996 "One world with many faces/Jeden świat o wielu twarzach" składającego się z samodzielnie wykonanych tysięcy wizerunków współczesnych ludzi.

"Zgubione obrazy" wydają się być najbardziej zaskakującą pracą Honorego dotykającą problemu obecności. Dokonuje się w niej przełamanie podwójnej nieobecności, nieobecności ludzi i ich obrazów. Nie ma w niej już zdjęć, są jedynie teksty opisujące je, oprawione jak fotografie. Wiszą one na ścianie galerii jak domowe zdjęcia, w różnych formatach, w dużym skupieniu obok siebie, bez wyraźnie zaznaczonej hierarchii ważności. Jedynym potwierdzeniem istnienia, a przez to uobecnieniem ludzi i przedmiotów z zaginionych zdjęć rodzinnych, są lakoniczne opisy tego co one przedstawiały. Opis oprawiony jak pamiątkowe zdjęcia reprezentuje obraz, który kiedyś był reprezentacją ludzi i przedmiotów. W tej paradoksalnej, bo pozbawionej zdjęć, pracy opartej na fotografii występuje może najwyraźniej sens działań Honorego oraz jego Prywatnego Instytutu Współczesnej Fotografii Rodzinnej. Ujawnia ona, że tak naprawdę przedmiotem jego zapobiegliwości nie są zdjęcia, fotografie jako takie, ale to czym one mogą być, czyli przywołaniem minionej obecności, która tylko dzięki naszej pamięci oraz fotografii nie staje się nieobecnością. Lech Lechowicz